środa, 16 kwietnia 2014

Początek

Początek, to może niekoniecznie idealne określenie, lecz do głowy nie przychodziło mi nic lepszego. Po prostu uważam, że początek, to całokształt startu, a nie tylko jakiś początek blogowania.
Nie wiem, co powinnam napisać na początku. Cześć? Po co? Przecież i tak nikt nie będzie tego czytał... Nie oszukujmy się, ale nie posiadam nadnaturalnych umiejętności pisania, ale lubię to robić. Naprawdę lubię to robić...
Blog. Moje odwieczne marzenie. Zwłaszcza taki, który odniósłby jakikolwiek sukces, ale chwilowo... Kiepski start, ale czy to się liczy? Ważne, że wreszcie zapisuję to, co miałam zapisywać. Powinnam to usunąć...
Wszystko, co dotąd napisałam, nie trzyma się kupy, ale właśnie tak postanowiłam. Nie kasować czegokolwiek, bo jest złe, bo coś jest nie tak.
Bo czy kasujemy SWOJE myśli? Te, które dzieją się w głowie? Chyba nie...
Biorąc pod uwagę, że to właśnie MOJE myśli, przepisuję co tylko się pojawi tam, w mojej głowie – tutaj.
Zanim z czegokolwiek zacznę się zwierzać, powinnam Wam się przedstawić (nadzieja, że jakiś mój blog się uda, nigdy mi nie zgasła).
  • Oliwia,
  • Zajęta (o tym później),
  • Wiek: ,,zbyt młoda" (nie, nie mam 10 lat i nie jestem fanką Violetty, liczę sobie więcej wiosen),
  •  Idiotyczna,
  • Brzydka,
  • Gruba,
  • Niska samoocena,
  • Directioner,
  • Posiadaczka wszystkiego, co powinna mieć, ale wciąż chcąca więcej,
  • Anty-talent matematyczny
Jest tego o wiele więcej, ale biorąc pod uwagę moją niechęć rozpisywania się o sobie, bo nie lubię o sobie mówić i ogólnie uważam, że jestem nudna, więcej pisać nie będę. Cóż, więc po co założyłam tego bloga? Aby opisać swoją codzienność. Może akurat przypadnie to komuś do gustu? Może akurat ktoś polubi moje wypociny na tyle dobrze, że będzie tu częściej zaglądał?
Nie zależy mi na komentarzach, to nie jest moja motywacja. Moją motywacją do dalszego pisania jest cokolwiek, co wydarzy się w mojej szarej rzeczywistości. A czy coś się wydarzy? Zobaczymy...
             ______________________________________________________________________
Sprawy organizacyjne. Tak, wiem. Blog jest brzydki; tło, czcionki itp. Ale czy ten wygląd, który i tak krytykujemy, jest ważny? Bynajmniej nie dla mnie. Już nie...
Ogólnie rzecz biorąc, to tyle. Wow. Notkę pisałam od kilku dni, a zalega w niej zaledwie kilkanaście, tragicznie nudnych zdań. Coś lepszego chyba nie może być.
~ Bloggerka bez ładu i składu.
PS. Wygląd może być często edytowany, także proszę obserwować, co się będzie działo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz